Nazywam się Aleksandra Kaczmarek.
Jestem pośredniczką nieruchomości i działam w Trójmieście, przede wszystkim w Gdyni.
Do nieruchomości wróciłam po kilku latach przerwy. Mówię wróciłam, bo to nie jest przypadkowa branża, którą wybrałam kilka lat temu. Już na studiach wiedziałam, że chcę pracować z nieruchomościami.
Życie potoczyło się jednak trochę inaczej.
Dziś jestem dokładnie w tym miejscu, w którym chciałam być wtedy, tylko z dużo większym doświadczeniem życiowym i zawodowym.
I chyba właśnie dlatego tak dobrze czuję się w tej pracy.

kim jestem?
Na pewno nie tylko osobą, która wystawia mieszkanie w internecie. Najbardziej lubię w swojej pracy ludzi. Rozmowy. Poznawanie ich historii. Szukanie najlepszego rozwiązania. I moment, kiedy z NIE WIEM, CO ROBIĆ pojawia się konkretny plan. Cenię sobie empatię, elastyczność i normalną, szczerą komunikację. Bo każda nieruchomość jest inna. Ale przede wszystkim każdy człowiek jest inny. Dlatego nie mam jednego schematu dla wszystkich. Najpierw słucham. Potem doradzam.
doświadczenie
Moja przygoda z nieruchomościami zaczęła się dużo wcześniej, niż mogłoby się wydawać. Ukończyłam studia na kierunku Inwestycje i Nieruchomości. Później przeszłam kurs z zakresu rzeczoznawstwa i ukończyłam studia podyplomowe z wyceny nieruchomości.
Przez kilka lat poszłam jednak inną drogą. Do nieruchomości wróciłam już z innym spojrzeniem. Dziś wiem, że sama wiedza o rynku to nie wszystko. Trzeba jeszcze umieć rozmawiać z ludźmi, słuchać, negocjować, czasem powiedzieć coś, czego klient nie chce usłyszeć, i przede wszystkim, znaleźć rozwiązanie.
Tego nie nauczyły mnie studia… Tego nauczyła mnie praktyka.
co robię obecnie?
Dziś pomagam właścicielom sprzedawać nieruchomości jako partner. Dużo rozmawiam z właścicielem, bo chcę wiedzieć nie tylko co sprzedaje, ale też dlaczego sprzedaje. A później razem przechodzimy przez cały proces. Dziś właśnie to jest moja praca. Nieruchomości + ludzie + konkretny plan działania. I dobrze mi z tym, że właśnie tutaj wróciłam.
Dlaczego 14 dni?
Nie wierzę w wystawienie ogłoszenia i czekanie, aż ktoś się trafi… Ogłoszenie z czasem traci świeżość, a zainteresowanie kupujących spada. Dlatego stawiam na strategię 14 dni czyli skoncentrowany proces obejmujący przygotowanie nieruchomości, dopracowaną prezentację, intensywny marketing i zaplanowane prezentacje. Nie każdą nieruchomość można sprzedać w 14 dni. Nie kontroluję rynku ani decyzji kupujących. Kontroluję jednak sposób, w jaki nieruchomość wprowadzamy na rynek. Nie na czekaniu.
a jaka jestem prywatnie?
Lubię fotografię, podróże i książki, szczególnie o psychologii, rozwoju osobistym i biznesie. Interesuje mnie też joga i wszystko, co pomaga trochę zwolnić i poukładać myśli. Lubię obserwować ludzi, analizować i szukać odpowiedzi na pytanie „dlaczego?”. A jednocześnie jestem osobą dość pragmatyczną cenię, kiedy za pomysłem idzie konkretne działanie. Chyba właśnie to połączenie najbardziej do mnie pasuje: ciekawość, refleksja i… twarde stąpanie po ziemi.
nie chciałam stworzyć kolejnej firmy od nieruchomości!
Chciałam stworzyć markę, która myśli inaczej o sprzedaży.
Z doświadczenia wiem, że samo wystawienie ogłoszenia to za mało, dlatego moja firma powstała z myślą o nowoczesnej strategii sprzedaży, konkretnym działaniu i rozwiązaniach, które mają przynosić realny efekt. Po ludzku, bez schematów, z pomysłem.
📩 Napisz do mnie i porozmawiajmy o Twojej sytuacji

